I.
Raz byli dziad i baba
ich życie było niewiele warte
bo baba chciała w abonamencie
a dziad był na kartę

Więc baba, jak to baba
codziennie suszyła mu głowę
"odwiedźmy w końcu operatora
podpiszmy małą umowę"

REF.
Siała baba mak
nie wiedziała jak
a dziad wiedział, nie powiedział
a to było tak

II.
Lecz dziad miał męską logikę
i pytał: "no cóż się stanie?
kiedy wyczerpią się nam impulsy
zrobimy doładowanie"

Do tego mruczał pod nosem:
"teraz przynajmniej są jakieś emocje
czuję, że kiedy podpiszę ten papier
skończą mi się promocje"

III.
Więc dalej myślała baba
jak tu wrednemu dziadowi dołożyć
aż dnia pewnego na koncept wpadła
"są inni operatorzy"

I nagle się okazało
że proste jest życie na pięknym tym świecie
dziad kupił promocję na ekstra minuty
a babę dostał w pakiecie

IV.
Piosenka już zakończona
nareszcie na morał nadeszła pora
nie musisz babo dziada wymieniać
wystarczy operatora

I jeszcze morał drugi
dla dziada w tej naszej gawędzie
bierz ekstra minuty i już nie kombinuj
lepszej promocji nie będzie

Na koniec morał trzeci
by wreszcie zakończyć babski ten lament Abonament
szanowni państwo przy dobrej promocji
najlepszy jest abonament